6 maja Warszawa, Marsz Wolności

marsz

Koleżanki i Koledzy!

Przed nami bardzo ważna data, 6 maja. Tego dnia, razem, idziemy w marszu protestacyjnym przeciwko odbieraniu wolności, przeciwko niszczeniu samorządności, przeciwko chaosowi w edukacji, przeciwko niszczeniu państwa prawa,  przeciwko dewastacji służby zdrowia. Nie jest to zwykły marsz. To marsz, który musi pokazać naszą siłę i determinację w obronie mieszkańców wsi i miast przed władzą totalną. Każdy z nas musi sobie odpowiedzieć na bardzo ważne pytanie: czy swoim udziałem i walką da świadectwo, że zależy mu na Polsce w Europie, Polsce tradycyjnych wartości, ale będącej częścią Europy czy damy zepchnąć nas do roli nic nie znaczącego kraju. To ważny masz w obronie wartości europejskich, w obronie dostatku wsi, w obronie wspólnoty i wszystkich wartości, które są nam bliskie. Bo Polska może i pełni ważną rolę w strukturach europejskich. Jesteśmy dumni z bycia Polakami i jesteśmy świadomi wartości, jakie wnosimy do Europy.

Tymczasem na naszych oczach autorytarna władza próbuje zbudować nowy żelazny mur między Polską a Europą, a nas samych chce pozbawić prawa do samostanowienia. Chce odebrać możliwość decydowania o naszych lokalnych sprawach. Ta brzydka twarz tej władzy to twarz bezdusznego urzędnika z Warszawy, który będzie decydował o najdrobniejszych sprawach nawet w najdalszych zakątkach kraju. To twarz władzy, która nie chce dialogu z obywatelami, zastępując go butą, arogancją i pogardą do jednostki. To twarz władzy, która zamyka najlepsze szkoły, która zwalnia tysiące samorządowców i nauczycieli, a odpowiedzialność chce przerzucić na nas. I w końcu ta władza działa tak, by wystawić Polskę i osłabić naszą pozycję międzynarodową.

Dlatego nasz biało-czerwony marsz to wyraz sprzeciwu ale i wyraz naszej siły. Tylko działając razem, każdy z nas może przyczynić się do powstrzymania sił autorytarnego zła. Dzisiaj nie wystarczy tylko być przeciwko. Dzisiaj trzeba stanąć w szeregu ze swoimi koleżankami i kolegami i pokazać władzy, że nie ma przyzwolenia na niszczenie Polski. Że nie pozwolimy zabrać Polski z Unii Europejskiej. Że nie damy odebrać Polkom i Polakom prawa do samostanowienia. Że nie oddamy możliwości, jakie daje nam Europa. Pokażmy, że Ruch Ludowy to wielka zielona siła.

6 maja będziemy walczyć nie dla siebie, ale dla przyszłości Polski. Nasz aktywny udział to obowiązek wobec seniorów, którym rząd chce odebrać godną przyszłość i pozbawić szansy na spokojne życie. Ale to przede wszystkim obowiązek wobec naszych dzieci, którym trzeba przywrócić nadzieję. To obowiązek wobec przyszłych pokoleń, które potrzebują naszego działania właśnie w tym znaczącym momencie historii. To także obowiązek wobec nas samych, bo tylko w ten sposób możemy pokazać brak pozwolenia społecznego na destrukcję naszego życia, brak zgody na chaos, niepewność co do przyszłości.

Biało-czerwony marsz 6 maja to pierwszy krok do nowej, lepszej przyszłości. Wkrótce zaprezentujemy pozytywny program przemian, który będzie stanowił ofertę dla tysięcy naszych Rodaków pozbawionych dzisiaj nadziei. Stańmy 6 maja w zwartym szeregu sprzeciwu Razem i pokażmy tej władzy, że Polacy jej nie chcą i nie pozwolą na dalsze niszczenie Państwa.

Z ludowym pozdrowieniem,

Władysław Kosiniak-Kamysz
Prezes PSL

marsz